Czytaj również: Blokada kręgosłupa – co to jest, działanie, wskazania, przeciwwskazania i skutki uboczne. Domowe sposoby na ból kolana po wewnętrznej stronie. Lekki ból po wewnętrznej stronie kolana możemy zacząć leczyć w domu. W czasie ostrych dolegliwości bólowych zaleca się unikać forsowania stawu długim staniem
Czy to możliwe przy użyciu rozrusznika serca: Obecność w ciele urządzenia medycznego dla utrzymania rytmu serca ma wiele przeciwwskazań, zarówno względnych, jak i bezwzględnych, do których wszyscy pacjenci muszą się przylgnąć. Zastanów się, co jest zabronione i co można zrobić z rozrusznikiem serca.
Aleksandra Witkowska. Kłujący ból z lewej strony klatki piersiowej na wysokości żołądka – odpowiada Lek. Ryszard Chalecki. Kłucie z lewej strony klatki piersiowej – odpowiada Bartłomiej Rawski. Kłucia w lewej stronie klatki piersiowej – odpowiada Lek. Małgorzata Horbaczewska. Kłucie w okolicy klatki piersiowej z lewej strony
Serce płucne (łac. cor pulmonale, inna nazwa: płucna choroba serca) to stan, w którym doszło do przerostu i powiększenia prawej komory mięśnia sercowego w odpowiedzi na choroby naczyń płucnych lub miąższu płuc. Definicja ta wyklucza wrodzone wady serca oraz choroby, w których prawa komora staje się niewydolna wtórnie do
Jest to typowo kobieca pozycja, choć zdarza się, że w taki sposób siadają także mężczyźni. Taki układ ciała pozwala się odprężyć i przełamać oficjalny charakter kontaktu. A przy
Trudno się dziwić, że inni szukają w niej inspiracji, ponieważ jest to jedna z niezwykłych, irracjonalnych i co tu ukrywać ponadczasowych historii, jaka kiedykolwiek powstała. Alicja w Krainie Czarów jak i jej kontynuacja Alicja po drugiej stronie lustra są niezwykle inspirującymi dziełami.
. Śmierć kliniczna wciąż fascynuje ludzi. Znamy ją tylko z relacji osób, które jej doświadczyły. Jak to jest? Co jest po drugiej stronie? Rozmawiamy z 19-letnią Adą, która dwa lata temu doświadczyła tego stanu. Niestety, nie pokażemy Wam jej twarzy. Chce z nami rozmawiać, ale tylko anonimowo, bo boi się, że ludzie uznają ją za wariatkę. 1. Co się dzieje po śmierci? Ludzie pamiętają to bardzo dokładnie. Ostatnio doświadczył jej Jacek Rozenek, a dwa lata wcześniej Adam Ferency. To stan, którego wręcz nie da się opowiedzieć. Rozmawiamy z 19-letnią Adą, która 12 sierpnia 2017 r. przeżyła śmierć kliniczną. Wówczas Adrianna jechała na wakacje z rodzicami. - To miały być nasze ostatnie wspólne wakacje. Po powrocie miałam jechać z koleżankami do Zakopanego na kilka dni, a od przyszłego roku planować całe wakacje tak, jak chciałam – wspomina Ada. Zobacz film: "Strefa Wolnych Myśli: Przeżyła śmierć kliniczną" W pewnym momencie, po zjeździe z autostrady, zaczął padać deszcz. Doszło do stłuczki, a kilka chwil później w ich samochód uderzyła ciężarówka. - Wtedy jeszcze wiedziałam, co się ze mną dzieje, ale wszystko mnie bolało. Zamknęłam oczy i czekałam. Usłyszałam mamę i tatę. Krzyki, deszcz i pogotowie – mówi Ada. Samochód rodziny był staranowany, a dziewczyna miała rozległe uszkodzenia ciała. Kierowcy i pasażerowi z przodu, poza lekkimi obrażeniami głowy, nic się nie stało. Adę przetransportowano do szpitala. - W drodze do szpitala poczułam, że już nie mam siły. Zaczęłam się unosić, widziałam siebie z góry, ale odwracałam wzrok. Nic mnie już nie bolało, nic już nie czułam, byłam lekka jak piórko i widziałam kilka rzeczy naraz. Z prawej strony świat jak z filmu, gdzie wszystko było piękne i czyste. Byli tam ludzie, którzy się uśmiechali i za chwilę znikali. To była dobra rzeczywistość, chciałam tam być, wejść wszędzie i dotknąć każdej rośliny, której wcześniej nie widziałam – opowiada Ada. Ada doświadczyła śmierci klinicznej w 2017 r. Osoby znajdujące się po drugiej stronie często pytane są, czy faktycznie widzą światełko w tunelu i najbliższych, którzy na nas czekają. - Widziałam jednocześnie siebie w karetce i moją babcię, która zmarła pół roku wcześniej. Mówiła mi, że to jeszcze nie czas na mnie i mogę wrócić. Zobaczyłam też światło, ale nie na końcu tunelu, takie zbliżające się do mnie i mówiące. Nie bałam się, wręcz przeciwnie, chciałam go dotknąć, wejść w nie i usłyszałam, że mogę z nim iść albo wrócić. Pokazało mi karetkę parkującą pod szpitalem i moich rodziców, lekarzy, którzy walczyli o moje życie, sporo krwi. Widok rodziców ostatecznie przekonał mnie, że chcę wrócić i to się stało w tym momencie – mówi Ada. Okazuje się, że śmierć kliniczna nie tylko pozwala nabrać perspektywy, ale i sprawić, że umieranie przestaje być przerażające. - Nie boję się śmierci i już nie płaczę na pogrzebach. Wiem, że oni doświadczają tego, czego ja doświadczyłam i są szczęśliwi. Cieszę się, że wróciłam, chociaż mam wrażenie, że tam jest mój dom, a tutaj jestem tylko na jakiś czas. To brzmi dziwnie, ale myślę, że już tam byłam – wyjaśnia Ada. Jednym z najczęściej zadawanych Adzie pytań jest to, czy mogła się pożegnać ze swoimi bliskimi. - Mogłam zrobić, co chciałam, jak tylko o czymś pomyślałam, to już tam byłam. Moja śmierć kliniczna trwała 4 minuty 23 sekundy, a mi się wydawało, że było to kilka godzin. To było przejmujące dobro, którego doświadczyłam, choć brzmi jak szalony sen – dodaje Ada. 2. Śmierć kliniczna – okiem naukowca Według naukowców to, co widzimy w stanie nazywanym "śmiercią kliniczną", jest spowodowane zaburzeniami funkcjonowania mózgu, które wynika z niedokrwienia kory mózgowej, niedotlenienia, a także z naruszenia normalnej fizjologii mózgu. Skąd zatem te wszystkie piękne obrazy? Wyjaśnieniem dla nich ma być tworzenie przez niedotleniony mózg halucynacji oraz zatrute toksynami neuroprzekaźniki. Zapytaliśmy kardiologa, dr. n med. Andrzeja Głuszaka o to, czy według niego możliwe jest, że to, czego doświadczają pacjenci, jest prawdziwe. - Ludzie mogą widzieć jasność raczej jako wynik reperfuzji po niedokrwieniu. Jest to sytuacja obciążona wieloma wątpliwościami. Pełne poznanie nie jest możliwe - wyjaśnia ekspert. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki. polecamy
Więcej wierszy na temat: Życie « poprzedni następny » Czy wiesz co czuję? Jak ból smakuje kiedy czekanie uśmierca? Do niesłyszenia. Do niewidzenia po drugiej stronie serca. Minie choroba. Twoja osoba już mi się nawet nie przyśni. Dość czatowania. Do niespotkania po drugiej stronie myśli. Nie pisz już, błagam. Palisz jak zgaga. Jesteś jak dwustronny atłas. Wracaj do cienia w mrok zapomnienia po drugiej stronie światła. Wyrzucam kwiaty, elaboraty! Żadnych przeprosin nie trzeba. Do niesłyszenia. Do niewidzenia po drugiej stronie nieba. Napisany: 2016-05-04 Dodano: 2016-05-04 07:06:44 Ten wiersz przeczytano 999 razy Oddanych głosów: 44 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
Fot: Milos Dimic / W jamie brzusznej znajduje się nie tylko żołądek. Ta część ludzkiego ciała stanowi przestrzeń choćby dla wątroby, śledziony czy jelit. Jak rozmieszczone są narządy w jamie brzusznej i co może oznaczać ból z prawej lub lewej strony brzucha? Jama brzuszna znajduje się w przedniej części tułowia. Od góry styka się z klatką piersiową, a od dołu z miednicą. To właśnie w jamie brzusznej znajdują się jelita, żołądek, wątroba, trzustka oraz śledziona. Jama brzuszna. Które narządy znajdują się po prawej stronie? Po prawej stronie jamy brzusznej znajdują się wątroba, trzustka, pęcherzyk żółciowy, część jelita cienkiego i grubego. W tej części brzucha znajdują się również narządy rodne. Ból w tej części brzucha może sugerować: ostre zapalenie dróg żółciowych - to sytuacja, gdy zator (może być spowodowany guzem lub powiększonym węzłem chłonnym) uniemożliwia prawidłowy przepływ żółci, poza bólem brzucha u chorych obserwuje się wysoką gorączkę, dreszcze. choroby jelit - ból z prawej strony może świadczyć przede wszystkim o problemach z jelitem grubym, zdarza się, że ma związek ze stanem zapalnym, zakażeniem bakteryjnym lub chorobą uchyłków. kamicę lub ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego - w przypadku kamicy ból pojawia się po zjedzeniu czegoś tłustego, dodatkowo chorym dokuczają wzdęcia, nudności oraz wymioty, przy zapalaniu pęcherzyka żółciowego poza bólem brzucha pojawiają się gorączka, dreszcze, przyspieszone tętno. choroby wątroby - choć wątroba sama w sobie nie boli, to w wyniku jej powiększenia pewien dyskomfort i ból mogą się pojawić, dolegliwość może mieć związek z ropniem (może mu towarzyszyć gorączka, dreszcze, żółtaczka), nowotworem czy zapaleniem narządu. zapalenie wyrostka robaczkowego - w tym przypadku ból jest bardzo silny i trudno go dokładanie zlokalizować, Przy zapaleniu wyrostka pojawiają się także nudności, wymioty, utrata łaknienia oraz zatrzymanie gazów i stolca. choroby nerek - ból najczęściej pojawia się przy kolce nerkowej lub odmiedniczkowym zapaleniu nerek. W pierwszym przypadku pojawiają się wymioty, nudności oraz problemy z oddawaniem moczu. W drugim chorzy mają gorączkę, dreszcze. Czasem pojawiają się również nudności i wymioty. przepuklinę pachwinową - u pacjentów z przepukliną w pachwinie lub mosznie pojawia się dobrze wyczuwalny przez skórę guzek i to w jego obrębie skupiają się dolegliwości bólowe. Zobacz film i dowiedz się więcej o budowie układu pokarmowego: Zobacz film: Jak zbudowany jest układ pokarmowy? Źródło: 36,6 Jama brzuszna. Które narządy znajdują się po lewej stronie? Po lewej stronie brzucha znajdują się śledziona, żołądek, jelita. Ból w tej części ciała może sugerować: powiększenie śledziony - powiększenie narządu bardzo często pojawia się w przebiegu chorób zakaźnych, autoimmunologicznych, wątroby, czy zwykłego przeziębienia. Może także być skutkiem urazu. tętniaka aorty brzusznej - pulsujący ból, który promieniuje do pleców oraz krocza może sugerować tętniaka, taką dolegliwość trzeba jak najszybciej skonsultować z lekarzem. choroby jelit - ból po lewej stronie może się pojawić przy zapaleniu uchyłków jelita grubego. U osób z tym schorzeniem obserwuje się również nudności, gorączkę, dreszcze, biegunkę, zaparcia, a także zmianę zabarwienia stola. wrzody żołądka - jeśli wraz z bólem pojawia się uczucie pełności przyczyną problemu mogą być wrzody żołądka, zdarza się, że helicobacter pylori - bakteria odpowiedzialna za rozwój wrzodów - może wywołać niestrawność, a nawet zapalenie błony śluzowej żołądka. zapalenie przydatków - jeśli w raz z bólem pojawiają się cuchnące upławy, gorączka, nudności, wymioty, wzdęcia oraz ból po stosunku mogło dojść do zapalenia jajników. Czy artykuł okazał się pomocny?
Dekstrokardia to stan, gdy serce znajduje się po prawej stronie klatki piersiowej. Fizjologicznie narząd zlokalizowany jest po jej lewej stronie, za mostkiem (lewokardia). Przyczyn nieprawidłowości położenia serca należy szukać we wczesnym stadium rozwoju zarodkowego. Co warto wiedzieć? spis treści 1. Co to jest dekstrokardia? 2. Budowa serca 3. Przyczyny dekstrokardii 4. Diagnostyka i leczenie rozwiń 1. Co to jest dekstrokardia? Dekstrokardia (łac. dextrocardia) to medyczne określenie niewłaściwego położenia serca. Opisuje się nim sytuację, gdy znajduje się ono po prawej, a nie po lewej stronie ciała. Stan ten jest lustrzanym odbiciem właściwego umiejscowienia narządu. Problem ten być wadą izolowaną, ale i być przejawem innego, bardziej poważnego zaburzenia. Jeżeli obserwuje się nieprawidłowe położenie innych narządów w obrębie klatki piersiowej i jamie brzusznej, ponieważ znajdują się one po przeciwnych stronach, są jakby odbite w lustrze, mówi się o odwróceniu trzewi (łac. situs inversus). Wówczas nieprawidłowo położone jest nie tylko serce, ale i inne narządy, takie jak wątroba, śledziona czy żołądek. Zobacz film: "Wiedza i świadomość pacjentów w dobie Internetu" Odwrócenie trzewi może występować z odwróceniem narządów klatki piersiowej (situs inversus z dekstrokardią) lub bez odwrócenia narządów klatki piersiowej (situs inversus z lewokardią). Najczęściej osoba z dekstrokardią i odwróceniem trzewi nie odczuwa żadnych dolegliwości. Zdarza się jednak, że u pojawiają się nieprawidłowości, które mają związek z wadami wrodzonymi. To na przykład zaburzenia oddychania, nawracające zakażenia układu czy poczucie ciągłego zmęczenia. 2. Budowa serca Serce leży w części klatki piersiowej zwanej śródpiersiem, pośrodku między obu płucami, za przednią ścianą klatki piersiowej, do przodu od przełyku i ponad przeponą. Koniuszek oraz 2/3 narządu znajduje się po lewej stronie linii pośrodkowej, a w 1/3 po stronie prawej. W przypadku dekstrokardii jest ono przemieszczone i proporcja położenia jest odwrotna. U zdrowego człowieka serce ma przeciętnie wielkość zaciśniętej pięści. Narząd ten czynnościowo składa się z części lewej i prawej. W skład każdej wchodzi przedsionek i komora. Oznacza to, że serce ma cztery jamy: dwa przedsionki (prawy i lewy), dwie komory (prawą i lewą). Do przedsionka dużymi żyłami spływa krew. To śluza, którą krew przepływa dalej - do komory. Lokalizację serca w klatce piersiowej odnosi się właśnie do położenia przedsionków serca. Komora otrzymuje krew z przedsionka pod niedużym ciśnieniem. Potem kurczy się i generuje ciśnienie wysokie. Tym samym wyrzuca krew przez dużą tętnicę. Dla lewej komory tętnicą tą jest aorta, dla prawej – pień tętnicy płucnej. Ponadto serce zaopatrzone jest w cztery zastawki, po dwie z każdej strony. Dzięki nim krew nie cofa się z komór do przedsionków. Od wnętrza serce wyścielone jest gładką błonką, zwaną wsierdziem. Pod nim leżą włókna właściwego mięśnia serca. Całość okrywa od zewnątrz osierdzie, błona surowicza, składająca się z dwóch ślizgających się względem siebie blaszek. 3. Przyczyny dekstrokardii Dekstrokardia jest wadą wrodzoną, najczęściej spowodowaną mutacjami genetycznymi i wynika z zaburzeń mających miejsce na wczesnych etapach rozwoju zarodka. Są to zarówno mutacje o charakterze autosomalnym recesywnym (ma to miejsce, gdy dziecko otrzyma nieprawidłowe geny od obydwojga rodziców), jak i powiązane z mutacjami sprzężonymi z chromosomem X. Szacuje się, że wada ta pojawia się u 1 na 12 000 rodzących się dzieci. Dotychczas nie wykazano, żeby częściej występowała w danej płci lub rasie. 4. Diagnostyka i leczenie Zwykle dekstrokardia, ale i odwrócenie trzewi, rozpoznawane są przypadkowo, na przykład podczas wykonywania RTG klatki piersiowej. Rozpoznanie nieprawidłowości jest ważne. Wiedza ta jest ważna zarówno w sytuacji nagłego zagrożenia życia, jak i podczas różnych zabiegów (wówczas elektrody przyczepia się w odwrotnych miejscach): tak diagnostycznych, jak i leczniczych. Dekstrokardia może utrudniać zwykłe badanie lekarskie, ponieważ w celu jego przeprowadzenia niezbędna jest zmiana miejsca osłuchiwania zastawek serca. Istotne jest, by nosić przy sobie dokument informujący o tej niecodziennej przypadłości. Gdy dekstrokardia nie prowadzi do występowania dolegliwości, leczenie nie jest konieczne. Operacja, którą często wykonuje się tuż po urodzeniu dziecka, przeprowadza się, jeśli nieprawidłowości towarzyszą inne choroby, np. zmiany położenia naczyń. Warto wiedzieć, że dekstrokardia może współwystępować z wieloma wadami serca (w przypadku situs inversus z lewokardią częstość współwystępowania wad wrodzonych serca jest większa). Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy
— Jezu, ale tu brudno. Jęknął licealista, gdy zderzył się z prawdą przez postronnych obywateli zwaną potocznie prywatnym bałaganem. Szesnastolatek nie spodziewał się, że może być gorzej niż zazwyczaj, ale tak było. Dzień zapowiadał się jeszcze koszmarnej niż poprzedni. — Wydaje ci się — odparł jego serdeczny przyjaciel, jeszcze na wpół śniący, przewracając się na drugi bok na swoim łóżku. — Może w końcu posprzątałbyś ten bałagan, co? — zaproponował, przekraczając próg. — Tu nie ma jak oddychać — poskarżył się, gdy jego wyczulony węch, poczuł w powietrzu najróżniejsze zapachy – dym, alkohol, pot, a nawet śladową ilość spermy. — Cicho. Ten bałagan odzwierciedla stan mojego umysłu — wytłumaczył szybko Ace, starając się ignorować zaczepki swojego kolegi, dlatego wyobraził sobie, że to tylko mucha brzęczy mu za uchem. — No, ej, proszę o trochę kreatywności. Zaprzyjaźnij się z odkurzaczem — nalegał Sabo, marszcząc czoło na widok porozrzucanych butelek taniego wina. — Bardziej niż z tobą? — Ciemnowłosy chłopak zaciekawił się na tyle, aby podnieść o kilka centymetrów głowę do góry. — Chciałbym — mruknął Sabo, wycofując się znów na próg. — Zapomnij. Ace wrócił do pozycji wyjścia, wtulając się w pluszowego niedźwiadka, który był jego przyjacielem, jeszcze przed tym nim nauczył się operować trudnymi słowami, układać w miarę sensowne zdania i porozumiewać mową ciała, czyli X lat temu, a precyzując — piętnaście z kawałkiem. Zapadła chwila milczenia, którą po chwili odważył się przerwać Sabo. — Chociaż doprowadź się do stanu używalności. No wiesz, prysznic, szczoteczka do zębów, grzebień i te sprawy — wyjaśnił. Ace już chciał zapytać w jakich celach chce go Sabo użyć, mając nadzieję, że tych bardziej dynamicznych i wyskokowych, ale w porę ugryzł się w język. On tylko tak używa przyjaciela. Czasem, jak jest trochę bardziej uległy i chętny. — Dziękuję za twoje cenne rady, ale możesz sobie schować je do kieszeni spodni, najlepiej tylnej i ze specjalnymi dedykacjami dla mnie. Może powinien zaproponować posiłkowanie się tyłkiem? Stwierdził jednak, że ta opcja nie przejdzie mu przez gardło, z powodu śliny, która zgromadziła się w jego ustach, od nadmiernego, nocnego przebywania w ubikacji. — Twojej? Nie kuś nawet, pomyślał Ace, stwierdzając zdecydowanie, że Sabo powinien pójść grzeszyć w inne miejsce, ewentualnie spróbować z nim, pod warunkiem, że następnym razem, to coś w jego bokserkach nie będzie już tak strasznie pulsować od nadmiaru adrenaliny, jak ładnie ujął Portgas kilka miesięcy temu. — A chciałbyś? Nie mógł się powstrzymać, zważywszy na fakt, że u niego trzeźwe myślenie nie było w modzie, zbyt zaoferowane szkolnymi pierdołami i różnymi czynnikami, które doprowadziły jego umysł do stanu kastracji kilku szarych komórek na dzień. — Idź marzyć gdzieindziej. Sabo westchnął. Czasem miał dość tego człowieka, który miał czelność wtargnąć do jego życia i przewrócić go do góry nogami, wiedział jednak, że jego przyjaciel od siedmiu boleści już dawno zginąłby bez niego marnie – przeturlałby się do rynsztoku bądź obudziłby się pod przystankiem z luką w głowie i bez jednej nerki. Mimo że jasnowłosy odznaczał się pewnością siebie, nigdy nie szczędził na swój temat pochwałek i tak dalej, nie czuł tego bynajmniej przez wpływ swojego egoizmu. Po prostu wiedział, że Portgas D. Ace był jak dziecko, trochę duże, ale nadal raczkujące. — Jeśli ruszysz swoje cztery litery, dam ci lizaka — podsunął sprytnie Sabo. — Jakiego smaku? — Ace poderwał się nagle z miejsca, stwierdzając, że ta oferta była zbyt kusząca, aby nie skorzystać. Naturalnie tylko w jego szerokim pojmowaniu słowa lizak. — Truskawkowego, malinowego… jakiego tylko zechcesz — odpowiedział, wzruszając ramionami. — Wolałbym jednak lody — podzielił się swoją myślą na głos, a Sabo udawał tylko, że nie zauważył, jak Ace zatrzymał spojrzenie na jego kroczu. — Lody są zimne. Jest luty, mówi ci to coś, prawda? — Czasem czuł się po prostu jak jego rodzic, który miał za zadanie wyperswadować mu wszystkie głupie pomysły z głowy. — Ale, no… Ja chcę takiego ciepłego, od serca, rozumiesz, nie? Sabo nie mógł powstrzymać rumieńca, który zagościł na jego policzkach. Wiedział do czego jego przyjaciel zmierzał – ich wymiany zdań zawsze kończyły się w taki dwuznaczny sposób, że miał ochotę obrócić się na pięcie, wyjść i nigdy nie wrócić do paszczy lwa. Ale ufając teorii, że ludzie, którzy ciągle posiłkują się kolorowymi tabletkami tak po prostu mają, postanowił przymknąć oko na perswazję Ace’a. Portgas zarechotał dziko. — Masz niecenzuralne myśli. — Pokazał mu język. — Miałem na myśli czekoladowe lody, czaisz, nie? Zwinął się w kłębek i niemal od razu zmorzył go sen. Nie sprzeciwiałaby się, jakby Sabo dał mu skosztować tego bardziej cielesnego… * — Miarka się przebrała, Ace! — zawyrokował Sabo, celując w niego ostrzegawczo palcem. Tylko on miał tyle czelności, aby zwlec go z łóżka o drugiej w nocy, w połowie przerywając piękny sen o… Tę kwestię wolał jednak przemilczeć. — Ej, no. Nie dość, że jestem pijany w sztok, mam kaca jak stąd do końca świata, to jeszcze swoim wrzaskiem potęgujesz moją mę-kę — wydusił z siebie, zatykając uszy palcami. Spojrzał na swojego przyjaciela, przechylając głowę pod dziwnym kątem. — Ale wiesz co, Sabo? Masz na głowie skórkę z mandarynek czy coś — skwitował, po krótkich oględzinach. — Może to przeterminowany banan? — zamyślił się. — I co? Wyczuwasz w tym jakąś anomalie? — zapytał jasnowłosy z ironią, marszcząc nos. Ace mówił od rzeczy. Nie żeby to była jakaś nowość, on ciągle mówił nie na temat, ale Sabo miał wrażenie, że dziś przerósł samego siebie. Tylko sekundy dzieliły go od stracenia nad sobą panowania. — Nie ma w tym nic dziwnego — oświadczył, czochrając swoje przydługie, ciemne włosy. — Ace, w końcu powiedziałeś coś mądrego. Coś naprawdę mądrego — pochwalił go Sabo, zastanawiając się czy nie powinien zacząć bić mu brawa. — Dlaczego się powtarzasz? — Portgas próbował się podnieść z brukowanej kostki, ale skończyło się tym, że znów stłukł sobie pośladki. Na jego piegowatej twarzy pojawił się grymas niezadowolenia. — Chcę pobudzić twoje sfiksowane szare komórki do myślenia, Ace — wyjaśnił cierpko. — Dziękuję, że ciągle przypominasz mi jak mam na imię — burknął Portgas, chowając twarz w dłoniach, aby kolorowe neony przestały atakować jego wrażliwie i już załzawione oczy. — Nigdzie nie idę. — Udał obrażonego. — Idziesz — zawyrokował Sabo, głosem nieznoszącym sprzeciwu. * — Ej, Sabo…? — Czego? — Wiesz, kto mieszka po drugiej stronie serca? — Nie mam pojęcia. — No pomyśl. Wysil choć trochę swoją mózgownice. — Nie — Cechujesz się naprawdę wyjątkową odpornością na zdobywanie wiedzy, bezmózgowcu — burknął niepocieszony Ace. Przyganiał kocioł garnkowi, mruknął w myślach Sabo, gdy Portgas bezwstydnie wykradł mu kolejny tego dnia pocałunek. Z zachowania przypominał klasycznego, napalonego erotomana, który zrobi wszystko, aby zdobyć swój cel. — Wiem jedno, Ace. W moim sercu mieszkasz tylko ty — mruknął tak cicho, aby Ace, zajęty swoim pokrętnym myśleniem, nie zdołał tego usłyszeć. Wiedział, że już nigdy nie odważy się powiedzieć tego na głos. No, może do czasu, kiedy Ace znów nie poczęstuje go kolorowymi tabletkami, dlatego cieszył się jak diabli, że zdobył się na odwagę. Zręczne długie palce Ace’a badały teraz każdy skrawek jego ciała, przez które przechodziły od czasu do czasu niekontrolowane dreszcze. Sabo już sam nie wiedział, jak blisko jest granica pomiędzy miłością a przyjaźnią, gdy ciemnowłosy postanowił pobawić się odrobinkę jego wargami. Cholera jasna, miał z tym wszystkim skończyć! I co z tego, że szaleje za tym bezmyślnym dzieciakiem już od przedszkola? Kurwa, kurwa, kurwa. Klął w myślach, gdy na Ace rozchylił usta w ładnym uśmiechu. Serce podskoczyło mu do gardła, gdy poczuł ciepłą dłoń przyjaciela na mięśniach brzucha. Reszta to milczenie, pomyślał, gdy Ace złożył na jego szyi łapczywy pocałunek, ssąc prowokacyjnie jego skórę. Sabo zamknął oczy, chcąc to jak najlepiej zapamiętać. Cholerne kolorowe tabletki, mruknął pod nosem, gdy poczuł silny uścisk na swojej męskości i ciepły oddech, owijający kark. – Jejku, Sabo… Nawet jak jęczysz, używasz skomplikowanych słów. Czuję się przy tobie jak analfabeta. Ace, przecież jesteś analfabetą, pomyślał, ale nie chciał, aby przestawał, dlatego wolał nie dzielić się tym spostrzeżeniem na głos. Portgas D. Ace prowokował bardzo, tak bardzo, że Sabo zagryzł wargę i postanowił wykorzystać jak najlepiej tę chwilę upojenia narkotykowego, która na pewno dwa razy się nie zdarzy. — Wiesz, że dziś są walentynki, ne? Skończmy to szaleństwo z wielkim BUUUM — szepnął mu cicho przyjaciel do ucha, nadgryzając jego płatek i akcentując „buuuum”, które niemal eksplodowało w jego w głowie, odbijając się od czaszki. Resztę postanowił zwalić na efekt uboczny ich pierwszego spotkania. Koniec.
co jest po drugiej stronie serca